__Bardzo Nieelegncka Hipoteza Boga

Download __Bardzo Nieelegncka Hipoteza Boga

Post on 13-Jul-2015

37 views

Category:

Documents

0 download

Embed Size (px)

TRANSCRIPT

<p>Bardzo nieelegncka hipoteza Boga Autor tekstu: Lucjan Ferus</p> <p>Czyli mocno niedoskonae wyobraenia absolutnej doskonaociMotto: "Dla teisty Bg pozostaje eleganckim, ekonomicznym i podnym wyjanieniem faktu istnienia Wszechwiata /.../ Eleganckim, gdy za pomoc jednej tylko kluczowej idei idei najdoskonalszego z moliwych bytw natura Boga i istnienie Wszechwiata zostaj ze sob jasno powizane". (Keith Ward, z Bg urojony" R. Dawkins) "Najwysz wartoci naszej kultury jest prawda. Jest ona wartoci naczeln, bez wzgldu na to, czy jest to prawda deprymujca czy ekscytujca i prawdzie powinnimy wszyscy suy". Stanisaw LemPrzeczytaem ostatnio niezmiernie ciekaw ksik pt. Bg urojony Richarda Dawkinsa, chyba jedn z lepszych pozycji powiconych Idei Boga, jakie czytaem w swoim yciu. A przeczytaem ich na tyle duo, by mie rzeteln skal porwnawcz, wic ta moja cho zdawkowa ocena nie jest grzecznociow laurk, lecz opiera si na mocnych podstawach wiedzy dotyczcej tej tematyki. I w tej wartociowej ksice wanie, natrafiem na rozdzia powicony ontologicznemu dowodowi na istnienie Boga, ktrego autorem jest ojciec scholastyki, w. Anzelm z Canterbury. Nie ebym tego dowodu nie zna wczeniej, ale jako tak nie przywizywaem do niego wikszej wagi. Traktowaem go na rwni z dowodami w. Tomasza, ktry w taki oto sposb zaczyna swoje dowodzenie" istnienia Boga: Co do poznania istoty Boej, najpierw naley przyj, e Bg jest". C zatem warte s te jego dowody" skoro musi je poprzedza wiara w Boga, mylaem sobie. Znaem zreszt przekonujce obalenie tyche dowodw" przez Kanta (i nie tylko) i to mi wystarczao. Dopiero teraz pod wpywem uwanej lektury Boga urojonego (zasuga autora, i posuguje si atwym do zrozumienia stylem narracji), zdaem sobie spraw z wyjtkowoci tego ontologicznego dowodu w. Anzelma. Uwaam bowiem, e ten uczony m niechccy sformuowa dowd nie na istnienie Boga, ale wrcz odwrotnie: na jego nieistnienie (a dziwne, e mody Bertrand Russel nie zwrci na to uwagi, dajc si zwie pozorn logik tego dowodu). Tak, tak! Nie przewidziao si wam: uwaam, i jest to dowd na nieistnienie Boga, tylko trzeba nieco bardziej rozwin jego argumentacj. Aby nie by goosownym postaram si uzasadni swj pogld (dla mnie oczywisty i bez tego), na tyle dobrze, na ile potrafi, a wy sami ju ocenicie ile to moje rozumowanie jest warte: przecie i tak mnie to nie ominie, prawda? Oto logiczny dowd (a nie ontologiczny jak si autorowi wydawao) na nieistnienie Boga, jaki wynika z dowodu w. Anzelma. Zaczn zatem od jego przypomnienia, posugujc si cytatem z ksiki Dawkinsa: Wic nawet czowiek gupi zgodzi si z tym, i rozumowo istnie moe co, od czego nic wikszego pojmowalne nie bdzie. Gdy usyszy co takiego, pojmie to, a gdy ju to pojmie, rozumowo istnie to bdzie. Zarazem niechybnie co, od czego nic wikszego wyobrazi sobie nie mona, nie moe istnie wycznie rozumowo a skoro istnieje rozumowo, nie trudno poj, e istnie musi rwnie realnie, gdy wwczas jest doskonalsze". I jeszcze jedno zdanie zacytuj z tej samej ksiki: Filozofowie przez stulecia traktowali dowd ontologiczny bardzo powanie i z atencj - przyjmowali go lub odrzucali". Sami wic widzicie jaki to powany problem (a rozwaania na ile jest on zgodny z prawd, zostawmy na potem). Mamy zatem dwa czony tego logicznego rwnania: rozumowe wyobraenie doskonaoci i realna doskonao, jeszcze lepsza od owego wyobraenia (Gdyby bya realna, byaby jeszcze doskonalsza, przecie prawdziwa doskonaa rzecz musi by lepsza ni jaki gupi wytwr wyobrani", cytat z Dawkinsa). Wymowa tego rozumowania jest taka oto: prawdziwa doskonao musi by wyszego lotu" ni ograniczone rozumowe wyobraenie owej doskonaoci. Wtedy i tylko wtedy moemy mie pewno, e ta doskonao jest realna Racjonalista.pl Strona 1 z 17</p> <p>(prawdziwa), kiedy porwnujc j z jej wyobraeniem, stwierdzimy bezdyskusyjnie jej wyszo. Wic (posu si teraz ulubionym zapewne zwrotem Anzelma) nawet czowiek gupi zgodzi si z tym, e wizerunek realnego Boga (tzn. tego prawdziwego) si rzeczy musi by doskonalszy od rozumowego wyobraenia owej boej doskonaoci, nieprawda? Albo inaczej mwic: jeli bymy porwnali rozumowe wyobraenia doskonaoci boej (do jakich doszli najwiksi myliciele i teologowie chrzecijastwa, a take Ojcowie Kocioa), z wizerunkiem prawdziwego Boga jaki przedstawiony jest w Pimie w. (a nikt z wierzcych chyba nie ma najmniejszych wtpliwoci, e tam wanie opisany jest Bg prawdziwy: wszak Biblia uznawana jest za jego Sowo skierowane do ludzi), to porwnanie to musi wypa na korzy Biblii. Innej moliwoci po prostu nie ma ! Mam nadziej, e to co dotd napisaem nie budzi adnych zastrzee natury logicznej? Idmy zatem dalej, gdy to dopiero pocztek tej rozumowej drogi: Wic ten wspomniany czowiek gupi (czyli ja take) musi zgodzi si z tym rwnie, e w sytuacji, kiedy to porwnanie nie wypado by na korzy Boga realnego (przedstawionego w Biblii), tylko na korzy jakiego gupiego wytworu wyobrani" nie mamy do czynienia z Bogiem prawdziwym, a z jeszcze gupszym wytworem ludzkiej wyobrani (albo mwic ogldniej: mniej doskonaym), ni owa wyobraona rzecz najdoskonalsza z doskonaych wrd doskonaych". Czy dostatecznie jasno przedstawiem swoje rozumowanie? Podsumujmy je zatem: wg w. Anzelma doskonao prawdziwa musi by lepsza od doskonaoci wymylonej; to wanie udowadnia jej prawdziwo (realno) i stanowi o sile tego dowodu. Zatem w przypadku udowodnienia, e wizerunek prawdziwego, istniejcego realnie Boga, wypada mniej korzystnie od jego rozumowego wyobraenia musi stanowi dowd jego nieistnienia (a przynajmniej nieistnienia w takiej formie jak opisuje Biblia), czy nie mam racji? Co powiedzieli bycie wic gdyby udao mi si udowodni, e wizerunek Boga przedstawionego w Biblii jest o wiele mniej doskonay od jego rozumowego wyobraenia doskonaego bytu? Wydaje wam si to niemoliwe? Chyba nie znacie Biblii, wobec tego. Zatem do dziea! A zaczn oczywicie od scharakteryzowania owej wymylonej przez czowieka doskonaoci, czy jak kto woli jakiego gupiego wytworu wyobrani"; atrybutw Boga Absolutu (zamieciem je w Credo sceptyka", lecz dla jasnoci wywodu przytocz je raz jeszcze), wynika z nich, e Bg jest: wszechmocny, wszechwiedzcy, nieskoczony w czasie i przestrzeni (bez pocztku i bez koca), nieskoczenie miosierny, idealnie sprawiedliwy sdzia, stworzyciel wszystkiego, transcendentalny, niematerialny, niezmierzony, jest prawd i mdroci, wszechobecny, niezmienny sprawca zmian, najwysze dobro, nieomylny, absolutna inteligencja, jest trwaniem i kocem wszelkich rzeczy, yciem prawa i porzdku, wadc moralnoci, istot najwysz i jedyn, podobn do siebie, niepodobn do wszystkich rzeczy pozostajcych poza nim, ktre s tylko jego stworzeniami, istot samoistn, ktra zawsze bya i zawsze bdzie, dla ktrej nie ma nic przeszego, ani nic przyszego (jest zawsze teraz), ktra jest wszelk doskonaoci pod kadym wzgldem, istot niepojt. Przypomn w razie czego, i jest to owe rozumowe wyobraenie doskonaoci, bytu nazywanego przez ludzi Bogiem Absolutem. Czy taki sam wizerunek Boga wyania si a kart Biblii? Ot nie! Starotestamentowy Bg jest: zapalczywy, porywczy, okrutny, krwawy, niesprawiedliwy, maostkowy, nie wszechmocny (chocia mia w zwyczaju tak o sobie mawia), nie przewidujcy skutkw swych czynw (czyli nie wszechwiedzcy), karzcy za byle przewinienia, ba, wrcz lubujcy si w karaniu oraz rzucaniu wyszukanych przeklestw, gniewny, materialny, lubicy wo palonej ofiary, autor rozrniania swych stworze na czyste i nieczyste", lubicy przechadzki po rajskim ogrodzie w czasie powiewu wiatru, bezlitosny, obudny (stosujcy niezmiennie filozofi Kalego: czyli potpiany przez Koci relatywizm moralny), wykonawca czyich praw, czynicy cuda na pokaz, zawistny i zazdrosny, mciciel, apodyktyczny, zmienny jednym sowem plemienny Bg Izraelitw Jahwe. A jego Syn przedstawiony w Nowym Testamencie jest taki oto: majcy swj pocztek i koniec na ziemi, nie znajcy przyszoci (a wic take nie wszechwiedzcy), materialny, nie wszechmocny, czasem miosierny a czasem mciwy, czasem mwicy o mioci a czasem paajcy nienawici, czasem mwicy o potrzebie tolerancji a czasem nietolerancyjny, porywczy i gniewny, czasem przebaczajcy a czasem okrutny, podlegajcy prawom pisanym, czynicy cuda (prymitywne jak na Boga), wyrozumiay i litociwy ale nie dla wszystkich. Jednym sowem Jezus Chrystus Syn Boy. Sama Biblia za szczegowo przedstawia dziaania Boga Jahwe, ktre s jak najbardziej zgodne z jego atrybutami i wynikaj z nich jednoczenie. Oto przykady: upadek czowieka w</p> <p>raju; Bg nie przewidzia i nie zapobieg temu, e zosta on skuszony przez jego wasne stworzenie mwicego wa. Potem kara jak naoy Bg na rodzaj ludzki, za nieposuszestwo prarodzicw; nakazujc im rozmnaa si z natur skaon grzesznymi skonnociami. W efekcie czego zo rozprzestrzenia si na cay ludzki rd. Nastpnie rozczarowanie Boga t sytuacj, widzcego e wielka jest niegodziwo ludzi na ziemi, i e usposobienie ich jest wci ze, aowa, e stworzy ludzi na ziemi i zasmuci si". Potem podjcie przez Boga decyzji o zagadzie swojego stworzenia: zgadz ludzi, ktrych stworzyem, z powierzchni ziemi /.../ bo al mi, e ich stworzyem". W dalszej kolejnoci nastpuje najbardziej spektakularny i masowy zarazem mord boych stworze: potop. Pomylany i zrealizowany z wielkim rozmachem przez samego stwrc. Dalej; nieudolna prba odrodzenia rodzaju ludzkiego (i zwierzcego) z potomkw Noego, ocalonych na arce z oglnowiatowego kataklizmu, ktrych to natura i tak bya grzeszna, wic przekazali j w dziedzictwie niby odrodzonej" ludzkoci. Czego efekty nastpiy stosunkowo szybko i nieuchronnie. Dalej: obawa Boga przed skutkami zjednoczenia si ludzi we wsplnej idei i wsplnym przedsiwziciu. Co poskutkowao pomieszaniem im jzykw, aby nie mogli si ze sob porozumie. Nastpnie wybranie sobie przez Boga narodu (a pozostae nacje to co, nie dzieci boe?), nad ktrym postanowi roztoczy sw opiek i doprowadzi go do potgi. Zawieranie kolejnych przymierzy i nieudolne, cigle ponawiane prby swego nieudanego dziea (w mini wersji okrojonej do jednej nacji), poprzez groby, przeklestwa, straszenie wymylnymi karami na przemian z propagandowymi cudami na pokaz (np. 10 plag egipskich). Jednoczenie topienie w morzu krwi wszelkich wrogw narodu wybranego, stojcych na drodze do jego potgi. Wszystko to si dziao z bo pomoc, przy jego aprobacie i z jego nakazu. Taki obraz w zarysie wyania si kart Biblii, ze Starego Testamentu. Syn Boy Jezus Chrystus, bdzie prbowa naprawi to wielce nieudane dzieo swego boskiego rodzica, lecz biorc pod uwag, e ani jeden ani drugi nie zmieni skaonej grzechem natury ludzkiej, efekty ich dziaalnoci pord ludzi, bd raczej mizerne ni rewolucyjne; wybawiona pono od grzechu ludzko przez ofiar krzya, take bdzie przelewa morze krwi swych wspbraci i w nieustajcym deniu do wadzy, przywilejw i bogactw, bdzie popenia wszelkie moliwe zo jakie tylko moe wyrzdzi czowiek czowiekowi i to w imi swego miosiernego Boga. Jedno tylko co Bg zrobi w tej sprawie, to przewidzia w swoim dziele Sd Ostateczny i wieczne mki w ogniu piekielnym gdzie bdzie pacz i zgrzytanie zbw", dla wszystkich zych ludzi jak i dla tych co w niego nie uwierzyli, choby byli najlepsi z najlepszych. Tak wyglda w bardzo duym skrcie, opis dziaa tego z zaoenia pono najdoskonalszego z doskonaych wrd doskonaych" Boga. Czy komukolwiek kto zna Bibli, mogoby przyj do gowy, e przedstawiony tam Bg jest kwintesencj doskonaoci? Nie chc si tu nawet pastwi nad t zacn ksig i przytacza tych wszystkich fragmentw, mrocych krew w yach i jecych wosy na gowie (niektre z nich zacytowaem w poprzednich tekstach), dobitnie wiadczcych, i wyszczeglnione przeze mnie cechy Boga Jahwe, maj w nich uzasadnienie. A wierzcie mi, e jest ich w Biblii tak wiele, jakby jej autorzy chlubili si wrcz, bezlitosnym okruciestwem i hipokryzj swego Boga. No i jak mylicie? Czy tak powinny wyglda dziaania Boga doskonaego; Absolutu Ideau? Czy cechy Boga Jahwe i jego Syna Jezusa przewyszaj doskonaoci te rozumowe wyobraenia o doskonaoci boej? Czy dziaania Boga Jahwe opisane w Biblii, naprawd s przejawem owej niewyobraalnej wrcz doskonaoci boej? Jeli znacie Bibli, odpowied na te pytania nie nastrczy wam adnej trudnoci. Czy to ju jest koniec porwna pomidzy rozumowo wymylon doskonaoci, a t prawdziw i realn? Ale nie! Najciekawsze jest jeszcze przed nami. Dopiero teraz mam zamiar przedstawi wam, najbardziej paradoksalny wizerunek Boga (nawet nie ma on jeszcze swojej nazwy w teizmie), jaki wynika z nieco innej perspektywy widzenia ni ta, ktr powyej opisaem. Przedtem jednak chc o co spyta: czy te cechy Absolutu nie wyday wam si na tyle potrzebne i wane, by bez wahania przyj, e powinien je posiada Bg prawdziwy? Ba! Nawet musi je mie, aby go mona byo nazwa Bogiem, prawda? No, bo pomylcie; c to byby za Bg, ktry by nie by w stanie przewidzie, jakie skutki w przyszoci przyniesie wykorzystanie jego wszechmocy. Wic wszechwiedza musi i w parze z wszechmoc, aby Bg mg si ni posugiwa bez obawy narobienia szkd w swoim dziele, nieprawda? Tak samo boa wszechobecno; kard. J.H. Newman tak to uj: "Bg jest istot dla ktrej nie ma nic przeszego ani nic przyszego, jest zawsze teraz". Wynika zatem, i Bg sw Racjonalista.pl Strona 3 z 17</p> <p>wiadomoci ogarnia pocztek i koniec swego dziea i jest jednoczenie w kadym miejscu i w kadej chwili jego istnienia. Wszechwiedza wic jest naturaln konsekwencj jego wszechobecnoci; wie on wszystko o wszystkim, bo jest jednoczenie we wszystkich moliwych miejscach i czasach. Albo nieskoczone miosierdzie boe i jego doskonaa sprawiedliwo; mona sobie wyobrazi prawdziwego Boga bez tych wanych dla (no i dla nas) atrybutw? adn miar! Zatem nie mog to by li tylko rozumowe wyobraenia tyche cech, a jak najbardziej realne boe atrybuty, czy nie tak? Przyjmijmy wic dla dobra sprawy, i myliem si zaliczajc te boskie atrybuty tylko do rozumowych wyobrae doskonaoci boej. A wielcy teolodzy nie wymylili ich, lecz jedynie odkryli z czasem, e biblijny Bg w istocie posiada te wszystkie cechy Absolutu, tylko nie objawi ich ludziom tamtych czasw i tamtej kultury. Co zatem wynika z powyszego? Bardzo wiele, nawet sobie nie wyobraacie jak wiele! Zacznijmy od tego najwaniejszego wydarzenia, od ktrego wszystko si zaczo; od tego feralnego upadku pierwszych ludzi w raju. Jak do niego mogo w ogle doj? (rozpatrujc to tylko w kontekcie boej wszechwiedzy). Przecie Bg nieskoczenie wczeniej musia wiedzie (ba! widzie nawet), e ludzie bd kuszeni przez wa, i e ulegn tej pokusie. Dlaczego wic pozwoli mu na to podstpne kuszenie? A przynajmniej dlaczego nie uwzgldni tej okolicznoci, nakazujc powtrzy (tym razem bez udziau wa), t dziwn prb w raju? Wszak jest doskonale sprawiedliwy, czy nie? Dalej: dlaczego Bg nie przebaczy ludziom tego wystpku popenionego w niewiadomoci? (dopiero po zjedzeniu owocu zakazanego uwiadomili sobie jakie zo popenili). Cho jest pono nieskoczenie miosierny i kochajcy ludzi, to jednak ukara ich nakazem rozmnaania si z grzeszn natur, wiedzc doskonale i ze szczegami (a nawet widzc to), jakie to przyniesie konsekwencje w przyszoci dla rodzaju ludzkiego. Dlaczego tak postpi? Przecie karze tylko ten, kto nie moe zapobiec zu, a Bg majc nieskoczone moliwoci mg ten problem rozwiza na wiele sposobw, bez uciekania...</p>