zaklinacz deszczu Śladami wizyty tybetańskiego mistrza u ...?każde znaczące miejsce ma swój...

Download ZAKLINACZ DESZCZU Śladami wizyty tybetańskiego mistrza u ...?Każde znaczące miejsce ma swój własny

Post on 01-Mar-2019

213 views

Category:

Documents

0 download

Embed Size (px)

TRANSCRIPT

ZAKLINACZ DESZCZUGilles Van Grasdorff

ZAKLINACZ DESZCZU

ladami wizyty tybetaskiego mistrza

u Indian z plemienia Hopi

Przedmowa

Yves Berger

Marie,aby jej serce w kocu ukoio si,

Marie-Claire Berger,sercu Nowego wiata,

przyjacielowi Marcelowi Jullianowi,wolnemu podrnikowi,

ksidzu Andr Heiderscheidowi,Charlesowi Ruppertowi,

Lonowi Zechesowi, Marcelowi Kiefferowi i Egonowi Seywertowi,wspomnieniom zwizanym z opactwem Le Grund

Kade znaczce miejsce ma swj wasny daimonion (ducha wspomagajcego), ktry

objawia si w sposb doskonay Duch wyjtkowych miejsc peen jest kwiatw, ptakw i

innych zwierzt, przejawia si w nieskazitelnoci czynw ludzi tam mieszkajcych. Gry sw

niewymown doskonao ukazuj w lnieniu niebieskich kwiatw gencjany i w agodnym

blasku szarotek, podobnych do krysztakw niegu. Nastpujce po sobie warstwy ziemi

mieni si doskonaym i nieopisanym piknem szafirw i szmaragdw. Tak jest we

wszystkich miejscach na wiecie To niezmienna zasada.

D.H. Lawrence (18851930)

Serce jest sprawiedliwe tylko wtedy, gdy bije w rytmie innych serc.

Paul Eluard (18951952)

Dawno, dawno temu tak zaczynaj si wszystkie banie.

Opowie ta mogaby by magiczna, a rozmarzone dzieci suchayby jej z zapartym

tchem.

Wyobracie sobie zatem dwie, zdawaoby si tak odmienne, cywilizacje, dwa

odmienne wiaty tybetaski i indiaski.

Te dwa wiaty uosabiao dwch wyjtkowych ludzi XVI Karmapa1* i wdz

plemienia Indian Hopi2 z klanu* Niedwiedzia z Shungopovi.

Rzeczywisto czy si z legend.

Ksika ta nie jest fikcj literack ani powieci, lecz zwyczajnym opowiadaniem, w

ktrym przedstawione wydarzenia s prawdziwe.

1 W ksice nazwy w jzyku Hopi zostay podane wedug transkrypcji angielskiej lub w dialekcie Hopi (niektre nazwy, w tym osobowe i geograficzne, w postaci spolszczonej przyp. t.). Pisownia sw tybetaskich odpowiada ich przyblionej wymowie. Sowa oznaczone gwiazdk i zapisane kursyw, gdy pierwszy raz pojawiaj si w tekcie, wyjaniono w sowniczku na str......2 Hopi Indianie Ameryki Pnocnej, z grupy Pueblo*; spoeczno liczca ok. 6 tys. czonkw (koniec XX w.); jzyk z rodziny uto-azteckiej; od 1598 roku pod panowaniem hiszpaskim, od 1882 ich terytorium (obecnie stan Arizona i pnocny Nowy Meksyk) otrzymao status rezerwatu. Indianie Hopi zamieszkiwali skalne domy drone w mikkim kamieniu jaskinie na stromych stokach gr stoowych (paskowyach, dial. mesa*); prowadzili osiady tryb ycia, zajmowali si gwnie upraw kukurydzy*. To spoeczno matrylinearna i matrylokalna (domy i ziemia byy wasnoci kobiet), z demokratyczn organizacj spoeczn (pozycja i presti zaleay od zasug i zdolnoci) i sabymi strukturami wojennymi. Indianie Hopi tworz eskie i mskie bractwa religijne, ktre odgrywaj wan rol w yciu publicznym, lecz nie s zhierarchizowane; bogata obrzdowo zwizana m.in. z kultem si przyrody i przodkw; kultura tradycyjna jest bardzo hermetyczna i stosunkowo mao zniszczona przez wpywy amerykaskie przyp. t.

Przedmowa

Kto po raz pierwszy dotar do Nowego wiata? Skd przybyli pierwsi osadnicy i jak

tego dokonali? Pojawili si w jednym tylko miejscu czy na wielu obszarach rwnoczenie?

Nadeszli jedn fal czy dziao si to etapami?

Nie znam bardziej pasjonujcych pyta ni te, ktre dotycz pochodzenia ludw

pierwotnych obu Ameryk. Chocia obecnie uwaa si, e nie tylko droga ldowa umoliwia

zasiedlenie kontynentu, to stara hipoteza, dotyczca pochodzenia Indian wszystkich Indian z

Nowego wiata, od pnocy do poudnia kontynentu, od Oceanu Arktycznego do Ziemi

Ognistej potomkw kobiet i mczyzn przybyych dwanacie lub pitnacie tysicy lat temu

z pnocnych Chin, nie jest kwestionowana. Przesmykiem Beringa, ktry pniej sta si

cienin, przeszli oni ze Starego do Nowego wiata, z Azji do Ameryki Niebywae:

czerwonoskrzy byli wic ras t!

Gilles Van Grasdorff wraca od Indian Hopi, z podry, ktra staa si podstaw do

napisania tej ksiki (pomys na ksik by z kolei przyczyn wyjazdu). W 2004 roku Gilles

wyruszy w drog ladami duchowego mistrza i nauczyciela, XVI Karmapy Rangdziunga

Rigpe Dorde, ktry trzydzieci lat wczeniej, w 1974 roku, uda si na tajemnicze spotkanie

z Indianami Hopi.

Caa historia Tybetu rozpoczyna si od I Karmapy (Karmapa, podobnie jak Dalajlama*,

uznawany jest za emanacj Buddy), ktry ogosi i przepowiedzia, e z chwil mierci

odrodzi si w osobie innego dziecka. XVI Karmapa Rangdziung Rigpe Dorde, udajc si do

Arizony (dla mnie jest to najpikniejszy zaktek wiata), realizuje przepowiedni

Padmasambhawy: Gdy po niebie bd latay ogniste ptaki, a po drogach bd mkn elazne

konie, Tybetaczycy rozprosz si po wiecie jak mrwki, a Dharma pojawi si w kraju

czerwonych ludzi.

Tekst ten naley odczyta nastpujco: ognisty ptak to samolot, a elazny ko

mkncy po drodze to cadillac.

Wrd Indian Hopi uwaajcych si za pierwszych mieszkacw Nowego wiata

(Gilles chyba nie wie, e wszystkie plemiona indiaskie uwaaj si za nard wybrany i s

przekonane, e to wanie one pierwsze przybyy na ten kontynent) na jednym z

paskowyw Arizony, w Shungopovi, na Karmap czeka Ned, wdz klanu Niedwiedzia.

Dlaczego tak wyczekuje? Poniewa mia wizj, i niebawem spotka si z nim czowiek, ktry

przybdzie ze Wschodu. Przepowiedni t znali rwnie Aztekowie, ktrzy wiedzieli, e

pewnego dnia pojawi si wrd nich przybysze ze Wschodu, biali i brodaci ludzie

(Aztekowie nie wiedzieli o istnieniu biaych, o ich wiecie, ani o ich owosieniu).

Gilles Van Grasdorff mwi: W tamtej chwili Ned by gboko przekonany, e nic z

ich poprzednich wciele nie zostao utracone, i nic te z obecnego wcielenia nie bdzie

stracone. Wdz klanu Hopi pragn, aby jego umys w peni otworzy si na spotkanie z

czowiekiem, na ktrego czeka ju od dwunastu wiekw.

Czytelnik zapewne zadaje sobie pytanie: w jaki sposb tybetaski mistrz i indiaski

wdz bd mogli si porozumie? Autor odpowiada: Wdz mwi agodnie, jzykiem, ktry

nie jest adnym z tybetaskich dialektw, ale ktry Jego witobliwo doskonale rozumie.

Faktycznie, czsto zdarza si, e istota ponownie wcielona w tym przypadku jest to

Karmapa, ale dotyczy to rwnie Dalajlamw rozumie i moe wypowiada si w innych

jzykach ni tybetaski z ojczystego regionu. Umiejtno ta pochodzi z poprzednich

egzystencji. Zdarza si rwnie, e mistrzowie recytuj cae strony starych tekstw

religijnych, ktrych nauczyli si w poprzednich wcieleniach.

A wic reinkarnacja* Ach, ta reinkarnacja! Ja, ktry w ni nie wierz, cigle o niej

ni, bo w istocie oznacza mier mierci. Nie umieramy, bo otwiera si przed nami nowe

ycie, cho z t sam pamici, z tymi samymi wspomnieniami i z ca reszt. Japoczyk

Francis Fukuyama, ktry jeszcze nie tak dawno przepowiada koniec Historii (wojen,

rewolucji), nie pomyla o reinkarnacji. A przecie dziki niej niczego nie tracimy, zamiast

unicestwienia jest przyszo, ycie czowieka nabiera sensu. Kt nie chciaby w to

uwierzy?

Mwic o reinkarnacji, dotykamy zjawiska cudownoci. Uywam tu sowa cud

zamiast magia, poniewa Gilles nie lubi tego okrelenia, obydwa oznaczaj jednak t sam

osobliwo: cudowno (lub mylenie magiczne), ktra usuwa bariery, uwalnia, wszystko

konfrontuje, wie i wyjania, a jednoczenie kadej rzeczy moe nada znaczenie

symboliczne. Cudowno wymyka si logice, sile cienia, wszystkiemu co nieuchronne,

przeznaczeniu istniejcemu w wiecie ludzi, zwierzt i rolin Te trzy krlestwa (ludzi,

zwierzt i rolin) znajduj si na tym samym poziomie: oto kolibry ulatuj z doni, a serce

sonecznika bije poruszone nieszczciem chopca i dziewczynki; oto kolibry pacz, a inne

ptaki (a moe te same?) przemawiaj; oto krlowie schodz z nieba po tczy jak po

drabinie Opowieci z Ksigi Rodzaju (na przykad mit stworzenia) cigle upajaj i

przycigaj tajemniczoci, a ksika Van Grasdorffa pena jest sugestywnej poezji.

Czytelnicy, ktrzy dziki reinkarnacji odbyli podr w uniwersaln myl i przestrze,

z pewnoci dokonaj wyboru, podobnie jak ja stajc po stronie wodza Fletu i wstawiajc si

za Matk-Pajkiem (Kokyangwuti*). Brzydzi si natomiast bd, jak i ja, Dwoma-Sercami*,

zoliwymi i gronymi duchami, ktre wywoay susz niszczc kraj Indian Hopi

przeklestwo, ktre moe zdj tylko Wybawiciel, zwany Zaklinaczem deszczu.

Ksika, przesycona myl tybetask i indiask, jasno i wiarygodnie przedstawia to,

co czy oba wiaty, w kocowej czci stajc si take autobiografi. Podr ladami XVI

Karmapy, podr, ktrej celem jest spotkanie z innym ju Nedem, z innym szefem klanu

Niedwiedzia, jest dla autora ascetycznym dowiadczeniem. Autor przeywa i dowiadcza,

nie wyjaniajc zasad funkcjonowania swoistej alchemii na pograniczu rzeczywistoci i

wizjonerskich snw. Arizona otwiera przed nim now przestrze, a take umoliwia

ponowne wcielenie. On, ktry tak czsto spotyka si z Dalajlam i z ojcem Piotrem3, pjdzie

ladami duchw zwanych przez Indian kachina*, a przedstawianych jako lalki wykonane z

drzewa cottonwood4.

Gilles wraca dzi z Arizony do Parya. Spotkam si z nim po poudniu. Ale czy to

bdzie on